Najlepsze historie to te, które gracz odkrywa sam, czując się jak detektyw. Używaj „mikro-scenek” – np. przewrócone krzesło i rozbita szklanka mówią więcej niż strona tekstu. Żeby nie wypalić się przy tworzeniu tak gęstej atmosfery, w wolnym czasie często gram na stronie https://wild-robin.net.pl/. Taka odskocznia od ciężkiego klimatu horroru pozwala mi wrócić do edytora z nowymi pomysłami na rozmieszczenie kluczowych rekwizytów. Nie bój się, że ktoś coś pominie – ci, którzy szukają głębi, będą zachwyceni, a reszta i tak doceni gęsty klimat twojej lokacji.